Łuszczyca to jedna z tych nieprzyjemnych i przewlekłych chorób skórnych, która spędza sen z powiek nie tylko osobom cierpiącym na nią, ale także naukowcom i lekarzom. Ponieważ nieznane są przyczyny jej powstawania ciężko z nią walczyć. Na szczęście badania naukowe wykazały, ze preparaty z Morza Martwego świetnie wspomagają leczenie łuszczycy. W niektórych przypadkach ich stosowanie prowadzi do całkowitego wyleczenia bez remisji.

Morze Martwe to przede wszystkim duża ilość pierwiastków oraz soli mineralnych o właściwościach leczniczych. Dzięki klimatowi  i dużemu zasoleniu wody (w jednym litrze wody z Morza Martwego znajdziemy aż 28 g soli, w innych wodach morskich ilość soli na litr wody to od 3 do 4 g) wszystkie te minerały z łatwością przenikają w głąb tkanek.

Oczywiście najlepszą terapią dla chorego na łuszczycę byłaby kąpiel w Morzu Martwym, ale nie każdy może sobie na to pozwolić. A skoro nie Mahomet do Góry to Góra do Mahometa.  Taką kąpiel można sobie przygotować we własnej łazience, wystarczy zaopatrzyć sie w kosmetyki  z Morza Martwego i do dzieła.

Zabieg powinniśmy rozpocząć od 15 minutowej kąpieli w soli, która poza leczniczymi efektami świetnie wpływa na nasze samopoczucie, sól ma bowiem właściwości relaksacyjne. Po kąpieli należy zrobić okład z błota z Morza Martwego na całe ciało i nie zmywać go przez około 20 minut, do momentu, w którym błoto wyschnie i stwardnieje. Kolejnym krokiem jest zastosowanie odżywczego kremu z minerałami. Takie systematyczne kąpiele poprawiają znacznie zmiany łuszczycowe na ciele i niejednokrotnie prowadzą do jej całkowitego wyleczenia.

I choć Morze Martwe faktycznie jest martwe, bo nie żyją w nim żadne zwierzęta ani rośliny, to śmiało można stwierdzić, że jednak „daje życie” bo jego składniki czynią cuda i mogą wyleczyć niemal wszystkie choroby skórne.